Moje trzydzieste urodziny – punkt wyjścia do nowego życia

Już od jakiegoś czasu czułam, że chociaż paradoksalnie robię to, co kocham – nie działam w zgodzie ze sobą. Miałam wrażenie, że w Warszawie omijało mnie moje własne życie. Głęboko wierzę, że jeżeli jesteśmy szczęśliwi, to nie ma znaczenia, gdzie fizycznie jesteśmy, ale jednocześnie miałam poczucie, że TO NIE JEST TO MIEJSCE.